Lokal weselny Bocarlo przywitał nas w pewien sierpniowy dzień, kiedy to razem z Joanną i Marcinem świętowaliśmy najważniejszy dzień ich życia. Piękny wystrój sali współgrał z tym, jak prezentowali się nowożeńcy oraz ich goście. Kwiatowe detale, podkreślona światłem biel i niepowtarzalny urok weselnego dymu skradły wykonane przez nas ujęcia.

Ale od początku… Wcześniej, podczas uroczystej ceremonii ślubnej, wnętrze kościoła pozwoliło nam na wykonanie idealnych ujęć. Jasne ściany i elementy wystroju podkreślały stylizację Państwa Młodych, przez co zdjęcia są bardzo naturalne i pełne najdrobniejszych detali.

Na zewnątrz kościoła – już po ślubie – na gości, ale przede wszystkim na Nowożeńców, czekał niecodzienny szpaler. Jako że Pani Młoda Asia jest strażakiem, ekipa przyjaciół po fachu przygotowała dla niej niespodziankę. Co kojarzy się ze strażą pożarną najbardziej? Oczywiście wąż strażacki! I on właśnie stał się szkieletem szpaleru dla wychodzących z kościoła Państwa Młodych. Wyglądało to zabawnie, ale i niesamowicie, co udało nam się uchwycić na zdjęciach.

Dotarcie na salę weselną wcale nie było proste, bo po drodze czekała szczegółowo przygotowana przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich brama. Śmiechom nie było końca, kiedy doświadczone gospodynie umilały przejazd zakochanej Parze, a w rękach Pani Młodej pojawiło się zawiniątko z… niemowlakiem. Panie prawdopodobnie próbowały przygotować młodą małżonkę na to, co może się wydarzyć w przyszłości.

Podobnie jak w kościele, tak i na sali przywitały nas jasne wnętrza, co pozwoliło na zauważenie większej liczby szczegółów. Pierwszy taniec odbywał się w iście tajemniczym klimacie ze względu na kłęby dymu, które spowijały Państwa Młodych niemal od pasa w dół. Oczywiście między nimi dało się zauważyć piękny układ taneczny, który Joanna i Marcin zaprezentowali swoim gościom. W te kłęby weselnego dymu weszli i goście, rozpoczynając wraz z Parą Młodą świetną zabawę do białego rana.

Nie obeszło się bez krótkiej sesji w blasku zimnych ogni, którą dodatkowo ubogaciła kwiatowa ścianka w kształcie okręgu przygotowana do wykonywania zdjęć.

Sesja ślubna tej pięknej Pary odbyła się w zamku, w którym można robić zdjęcia w środku. Elegancki wystrój sal i elegancka Para Młoda to coś, co udało się połączyć w idealne ujęcia pełne ciepła i harmonii. Biel pałacowych firan korespondowała ze strojem Panny Młodej, a złote dodatki fantastycznie dopasowywały się do jej welonu. Przekonajcie się sami.

Sesje ślubne w pałacach rządzą się swoimi prawami. Nie możemy korzystać z naturalnego światła, zatem musimy radzić sobie inaczej. Promienie letniego słońca wpadały do środka przez wysokie okna, więc trzeba było to wykorzystać. Dzięki nim powstały bardzo sensualne ujęcia, na których Pani Młoda prezentuje się zjawiskowo. Oczywiście w takich przypadkach możliwa jest też gra światłem, co i nam udało się zrobić – zauważacie? Nie zabrakło miejsca dla Marcina, Pana Młodego, który we wnętrze pałacu wpasował się w sam raz – nie wydaje Wam się, że wygląda, jakby bywał tam częściej?

Sesje plenerowe w pałacach, zamkach czy dworach mają te zalety, ze nadają się na każdą pogodę. Nie musimy się martwić, czy za oknami słońce, czy deszcz, ponieważ i tak znajdujemy się we wnętrzu budynku. Zatem taka sesja ślubna w pałacu to świetne rozwiązania na przykład na sesje zimowe, kiedy warunki na zewnątrz nie zawsze sprzyjają.

Mamy nadzieję, że właśnie o takie pamiątki, jakie udało nam się wspólnymi siłami przygotować, chodziło naszej Parze Młodej, kiedy zaczynaliśmy przygodę. Za każdym razem staramy się, aby wykonane zdjęcia i filmy oddawały charakter Pary Młodej i sprawiały, że Nowożeńcy będą się czuli dobrze, naturalnie. Sesja ślubna to nie tylko wykonane zdjęcia, ale także atmosfera, którą wszyscy razem tworzymy podczas – często całodniowej pracy. Midar Studio (fotograf Rzeszów) poleca się do wykonywania sesji ślubnych i plenerowych wszystkim, którzy wiedzą, jak ma wyglądać ich dzień pod względem wykonywanych ujęć, ale i tym, którzy zaufają nam i dadzą poprowadzić przez ten wyjątkowy czas.