Góry wczesną jesienią

19 października Justyna i Tomek ślubowali sobie miłość. Jako że to z nami postanowili współpracować w kwestii oprawy fotograficznej i filmowej, nam również przypadło w udziale zabrać się z nimi w… podróż poślubną.

Czekacie na nieco pikanterii? Nie, nie, chodzi oczywiście o wyjazd w poślubną sesję plenerową w miejsce, które Para Młoda sobie wymarzyła. Sesja ślubna w Zakopanem to dla nas jedna z najpiękniejszych możliwości na uchwycenie wyjątkowych momentów. I wyjątkowych widoków rzecz jasna. Jaki jest najlepszy czas na robienie sesji w górach? Mówi się, że wczesna jesień i zima. Zdecydowanie się z tym zgadzamy! Udało nam się pojechać tam właśnie wczesną jesienią, kiedy słońce jeszcze mocno grzało. Dzięki temu uniknęliśmy też tłumów, a jakie są efekty tej pracy, zobaczcie sami.

Midar Studio w Zakopanem

Romantyczna wycieczka w Tatry we dwoje? To piękny pomysł. A w czwórkę? Jeszcze lepszy! Przecież im więcej osób, tym weselej. Midar Studio w górach to widok nierzadki, dlatego wraz z Parą Młodą Justyną i Tomkiem wybraliśmy się w tę podróż bez gadania. Mało tego! Emocje przed tym wyjazdem jak zawsze były na najwyższym poziomie. Planowanie i… marzenie o tym, co się uda zrobić, zaczęło się już przynajmniej dzień przed wyjazdem.

Kochamy Tatry! Tatry na zdjęciach wychodzą za każdym razem inaczej. Zachwycają swoim majestatem i potęgą, a jednocześnie są w stanie odwzorować ogrom miłości, jaki zawsze kładą im do stóp nowożeńcy. Ponieważ mamy już pewne doświadczenie w kwestii sesji w górach, wiemy gdzie, jak i kiedy fotografować, aby wyniki pracy były jak najlepsze. Dlatego sesja ślubna w górach, jakiej podjęliśmy się wraz z Justyną i Tomkiem, jest zachwycająca, zapierająca dech w piersiach i oryginalna. Morskie Oko jest piękne. To fakt. Nie bez powodu stało się najbardziej popularnym miejscem w Tatrach. My jednak wraz z Justyną i Tomkiem postawiliśmy na oryginalniejsze przestrzenie. Było na nich nieco spokojniej niż na najczęściej uczęszczanych ścieżkach, choć i tak miejsce jest Wam zapewne znane.

Sesja ślubna w górach – Rusinowa Polana

Rusinowa Polana to jedno z najpiękniejszych miejsc w Tatrach. Na chwilę przed zimą zdążyliśmy złapać trochę słonecznych, jesiennych kadrów. To przestrzeń, która słynie z panoram na Tatry Wysokie, jakie można tam uchwycić o każdej porze dnia i każdej porze roku. Widać stąd polskie Rysy i słowacki Gerlach, więc pole do popisu jest ogromne.

Pocałunek, przytulenie, a może fragment poloneza zatańczony wśród mchu? Wszystko to było udziałem Justyny i Tomka. Każda partia gór przyniosła morze ujęć, dzięki czemu reportaż, jaki Wam poniżej prezentujemy, jest ciekawy i przykuwający uwagę. Kusi kolorami i cieszy oko naturalnymi pozami. Warto dodać, że Rusinowa Polana i Pani Młoda do połączenie perfekcyjne.

Starczyło nam sił, aby przez cały dzień czerpać z górskiego powietrza. Ale najważniejsze, że sił starczyło Parze Młodej, która dzielnie i z uśmiechem na ustach przetrwała sesję w ślubnych strojach. Łatwo nie było, bo samochód musieliśmy zostawić na parkingu i dalej poruszać się pieszo.

Góry. Odpoczynek podczas pracy

Wiecie, co jest najlepsze w sesjach ślubnych w górach? To, że nie musimy się spieszyć. Możemy spacerować, chłonąć niecodzienne widoki, a nawet odpoczywać. A przy tym pracować.

Podczas sesji w górach podążamy za światłem i widokami, ale przede wszystkim za emocjami, jakie widać na twarzach Państwa Młodych. Dzięki temu każde zdjęcie jest wyjątkowe. Jesteśmy wrażliwi na piękno przyrody, bo za każdym razem pomaga nam ona uchwycić to, czego nie da się opisać słowami.

Czerpiemy z natury, ale czym byłaby natura, gdyby na fotografiach i filmie nie dołożyć pierwiastka ludzkiego? Dziękujemy Justynie i Tomkowi za fantastyczną współpracę, która zaowocowała równie fantastycznymi ujęciami. Mamy nadzieję, że z przyjemnością będą oni wracać do albumu ślubnego i z nutą uśmiechu wspomną swoją pierwszą podróż poślubną w naszym towarzystwie.